na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » (było) Tam gdzie panuje ZIMA, 15 lutego 2009



Latem, termin do ustalenia, planuję tam wyjazd sakwiarski ok 10 dni na mega rajd górski, tzn. Tatry Zachodnie, Tatry Wysokie (m. in. wjazd do doliny Cichej pod Świnicę i Kasprowy Wierch i zjazd z prędkością ok. 60 km/h- przez 15- 20 min.!!!!) , kąpiele w basenach termalnych, jaskinie, Słowacki Raj, generalnie Spisz i Orava no i zamki!


Dodane 15 lutego 2009, 10:17 przez Super Mario

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Super Mario


Kris, 15 lutego 2009, 16:55
a gdzie sa te narty ?:)
yas, 15 lutego 2009, 18:35
a gdzie ta zima?
Super Mario, 15 lutego 2009, 19:14
Już jest, chwilowo nie miałem netu
Wojtek, 16 lutego 2009, 11:50
chyba się pospieszyłeś z urlopem - od kilku dni, zamiast jesieni jak na zdjęciach, na południu jest prawdziwy zimowy armaggedon: dolina w Gorcach, metr świeżego śniegu - nawet na nartach nie do przejścia.

Co do wyprawy rowerowej - w Dolinę Cichej na pewno można wjechać aż tak głęboko rowerem? Jak nie, to jest droga pod Popradskie Pleso - tyż piękna. Na słowackiej Orawie i Spiszu jest problem z lokalnymi drogami - brak jest fajnych bocznych tras przez grzbiety, trzeba zazwyczaj jechać głównymi drogami w dolinach. Chyba fajniej jest po polskiej stronie Orawy, na Podhalu i Spiszu - jest bez liku niesamowicie malowniczych asfaltowych singielków wijących się niesamowicie stromo po górkach- polecam przy okazji też tam zajrzeć!

Tak na marginesie, od tego roku Słowacja nałożyła chomąto na rowerzystów - jako w bodajże jedynym kraj w Europie, funkcjonuje tam powszechny obowiązek jazdy w kasku. Warto też pamiętać, że obowiązuje tam bodajże (a przynajmniej miało być to wprowadzone) zakaz jazdy rowerem po lesie poza wyznaczonymi drogami/szlakami
Super Mario, 16 lutego 2009, 13:12
Byłem na rowerze pod Kasprowym i wiem jaka to frajda, tym bardziej, że podjazd/zjazd jest asfaltowy, a ruch kołowy zakazany. Jazda w kaskach i bardzo dobrze, bez jest ciulowo w górach.
Śniegu było co niemiara, 40 cm jednej nocy, tylko pierwszy dzień był bez, ale za to wycieczkowy, potem tylko dzikie szusy. Wracając do lata, wiem z lokalnego żródła, że Słowacy mają dużo szlaków dla rowerów, nie wiem, czy single, ale ich Magistralą ( jak nasza Droga pod Reglami) i dolinami można jeżdzić. Do Polski też zamierzam pojechać, mniej więcej pół na pół ze Słowacją. Na razie po nartach boli kolano i myślę o ortopedzie. Dzięki wielkie Wojtku za obszerną wypowiedż!
Wojtek, 16 lutego 2009, 22:14
Wow, trochę mnie zdziwiłeś tym asfaltem - bo na całkiem nowej (2007) mapie Compassu drogę w Dol. Cichej mam oznaczoną jako gruntówka (a Compas zazwyczaj dobrze robi aktualizację - widać nie do końca). Ale rzeczywiście, nawierzchnia bt i legal jest pod sam Kasprowy: Profil&Zdjęcia Droga zaiste musi być rewelacyjna krajobrazowo, choć płaska i mało przewyższona (kudy jej pod tym względem do drogi do Murowańca, z drugiej strony Kasprowego, hi hi ;)
Jeszcze co do kasków - jak dla mnie to zbędny przejaw totalitarnego myślenia (akurat na Słowacji to dość charakterystyczne), w tym kraju chyba państwo lubi myśleć za obywatela. Mam nadzieję, że to nie jest zaraźliwe (złudną, bo u nas też Państwo lubi myśleć za Obywatela - w równie wielkim stopniu, jak Obywatel lubi olewać Państwo ;). Dla niektórych to powód, aby Słowację rowerowo omijać, zwłaszcza sakwując. A szkoda - bo jak tu objeżdżać Spisz nie przekraczając współczesnej granicy?

Mario, zapomniałeś w relacji napisać najważniejszego. Ile na Słowacji kosztuje teraz piwo w nowej walucie!?!
Dał się już odczuć odpływ krajanów spowodowany ostatnio powstałą barierą dewizową?
Super Mario, 17 lutego 2009, 12:05
Bażant 12% kosztuje w potravinach 0.60 ewro, w barze pod stokiem czy restauracji 1.20, wstęp na termalne baseny ok 10-12. Przez tą wstrętną walutę i kapitalizm, już mają marże po 100% jak u nas, a pamiętam czasy, gdy piwo w knajpie miało cenę 40% wyższą niż w sklepie
Wojtek, 17 lutego 2009, 13:29
olaboga, toż to straszne kwoty w PLN teraz wychodzą... Chyba nastąpi odwrócenie potoku turystów, górale z Zakopca już się cieszą.
A ja pamiętam te piekne czasy, gdy za 2zł w knajpce jakiegoś Smadnego Mnicha można było wciągnąć!

Ale pewnie piwo na stoku nadal jest tańsze od mineralki? :)
Super Mario, 18 lutego 2009, 21:14
Tańsze od Coli (1.5) piwo (1.2)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (18)