na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » trzy kolory - czerwony, 5 października 2014


« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika voytec


voytec, 6 października 2014, 9:46
Kiedy wstałem, termometr za oknem pokazał słodkie +0.7 C.
...patrzę za okno, a tu szron na samochodzie.
Wiadomo, że w dzień będzie ciepło więc dylemat:
co na siebie włożyć ?
No to idzie podkoszulka z długim rękawem
+bluza długi rękaw + letnie spodenki+ocieplacze na nogi.
Jak się okazało później - wybór trafny.

Gdy dojechałem do Osowy, temp wzrosła już do +5
Czekam - nikt nie podjeżdża. Po przepisowym kwadransie
jasne się okazuje, że jadę sam :( szkoda.
Kupuję w "robalu" 2 banany i snickersy i w drogę.

Przeskok spacerową nad obwodnicą i wbijam się w las
na mojego ulubionego sinigielka wiodącego w kierunku Gołębiewa.
Potem przeskok niemniej uroczymi dróżkami do ul.Sopockiej
i już jestem na czerwonym.
...temperatura ok.10C

Zjazd z Karwin na pełnym ogniu...mmmm
Dojeżdżam do jednego z najbardziej obfotografowanych miejsc w galerii RwM,
czyli przejścia przez Kaczą.
Tradycja zobowiązuje,więc też trochę się pastwię fotograficznie nad tym miejscem,
tym bardziej, że słońce pięknie prześwituje przez gałęzie
dodając uroku porannym jeszcze oparom i dając piękne odblaski na wodzie.

Teraz pod górkę w kierunku Chwarzna.
Jesień dopiero nieśmiało zaczyna wspinać się na drzewa,
trzeba jeszcze poczekać ze 2 tygodnie na kolorowy szał.
Pedałuję sobie spokojnie, kiedy nagle zauważam,
że w duchu nucę sobie "Kocham Cię życie" Edyty Gepert.
Nigdy nie przepadałem za tą piosenką, bo mi ją obrzydziła tv
puszczając na okrągło swojego czasu, ale dziś jakoś mi sama weszła w głowę
- taki piekny dzień :) .

Przejeżdżając pod obwodnicą stwierdzam, że jest mi już nie tylko za ciepło,
ale nawet za gorąco - czas się rozwastwić. Od tego miejsca wjeżdżam na część czerwonego,
na której jeszcze nigdy nie byłem. Zaczynają się najbardziej strome sekcje na całym szlaku.
Wypycham się na jakąś górę, z której byłby ładny widok na północ, gdyby nie stała tam druga góra :).
Na szczycie las wykarczowany, więc nie wiadomo gdzie dalej prowadzi szlak.
Wybieram jakąś najbardziej wychodzoną ścieżkę i ruszam w dól - nie ma mowy o jeździe,
bo za stromo jest i za wąsko. Jednak po chwili zatrzymują mnie widoki w skali makro.
Trochę cykania i ruszam w dół ponownie. W końcu można jechać - O! jest znak szlaku na jakimś płocie,
ale chwilę później wpadam w takie chaszcze, że chyba tylko sarny tą ścieżką chodzą.
Na końcu wyjeżdżam na drogę ale znaku szlaku ani widu. GPS w komórce nie łapie sygnału.
voytec, 6 października 2014, 9:48

jadę trochę w górę drogi - znaku brak. Jadę w dół - JEST, ale coś mi tu z mapą nie pasuje,
bo prowadzi nie w tę stronę. Pomyślałemm że może mapa jest błędna i ruszam w górę drogi.
Jadę ok.kilometra i nie widzę, żednego znaku. Co jest?
Jadę dalej i nagle widzę - zamalowany na szaro stary znak. Szlag!
Zmieniali przebieg szlaku i nie zamalowali wszystkich nieaktualnych oznaczeń.
Niec chec mi się ponownie zawracać więc wyciągam mapę i kombinuję, jak naokoło
wrócić na kreskę. Dojeżdżam do Marszewa.

W okolicach Bieszkowic czuję, że noga nie chce już trochę kręcić - no tak, przegapiłem moment,
kiedy trzeba było coś zjeść. Kupuję w sklepie brązowy hipertonik (czyt. Pepsi),
po czym nad j.Zawiat robię postój zasilająco-regeneracyjny.

A potem to już tylko w górę-dół ( w większości dół ;) ), lasy, jeziora,
pies, kura, drób, droga na Ostrołękę ( a nie - to inny film i trochę inaczej )
Odcinek mało emocjonujący, dlatego tu doskwierał mi brak czyjegoś towarzystwa.
Rynek w W-wie ;) spojrzenie na zegarek - SKM za 12 min. więc lecę na dworzec.

Jeszcze z Oliwy do domu jakieś 12km i 100+ m przewyższenia .
Na koniec licznik wybił 86km i ponad 900m podjazdów.
...i tylko to oznaczenie czerwonego ... :( - szczególnie na rozjazdach, gdzie trzeba wypatrywać
oznaczeń w głębi ścieżki, bo "na narożniku" nic nie ma

Kto nie był w niedzielę na rowerze - ma czego żałować, ale nie jest to strata nie do odrobienia.
Pozdrowienia

.zdjęcia będą niedługo - jak przejrzę i wybiorę
voytec, 8 października 2014, 20:54
wrzuciłem parę fotek do relacji . Nie wiem dlaczego mogę wszystko pisać tylko w komentarzach. Relacja i tytuły zdjęć mi nie działąją
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę

Najbliższe wycieczki




Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (2)