na rowerze

Najbliższe wycieczki



Najbliższe zawody




Ostatnie komentarze

Relacje » Podróż w przeszłość, 19 lipca 2014



''Podróż w przeszłość'' ten tytuł wycieczki nie oddaje wszystkich atrakcji, które czekały na nas tuż za rogiem. Wycieczka rozpoczęła się planowo, nikt się nie spóźnił, pociąg dojechał na czas. Do salwy armatniej na zamku w Gniewie mieliśmy sporo czasu, który zarezerwowany był do zwiedzania ciekawych miejsc. W Tczewie odnaleźliśmy schowany w chaszczach dawny cmentarz żydowski (właściwie to co z niego pozostało). Kolejny przystanek był w miejscowości Gorzędziej. Tu czekał na nas gotowy do akcji wóz strażacki z 1973r. Byliśmy również w Sanktuarium św. Wojciecha oraz w zespole dworsko-parkowym. Kolejne zwiedzanie w Rybakach, dworek z XX w. oraz zespół zabytkowych śluz 1888-1896 r. z przepompownią. Jadąc na Mały Garc odwiedziliśmy pozostałość baterii dział 100 mm a w miejscowości zwiedziliśmy kolejny zespół dworsko-parkowy.
Plan dalszej wycieczki zakładał dojazd skrótem do miejscowości Wielki Garc. Tu muszę wyjaśnić co to jest skrót. Skrót to droga, która z założenia nie prowadzi do celu, nie skraca zaplanowanego dystansu i jest głównym powodem dla którego nie można zdążyć nigdzie na czas. Tak też było na naszej wycieczce. Rekord świata w pechu pobity 8 dziur w jednej dętce i 1 w drugiej pierwsze miejsce należy się dla Mxera, drugie miejsce to już mały pech 2 dziury w 2 dętkach dla Ubota, trzecie miejsce Katarzyna Ma Katar 1 przebita dętka, czwarte dla mnie też jedna i poza konkurencją Tomek, który jako jedyny nie brał udziału w tej dość dziwnej rywalizacji. Zgodnie z definicją skrótu droga okazała się nieprzejezdna, trochę czasu zeszło na łatanie dętek a salwa armatnia przeszła koło nosa. Dodam tylko że Mxer stracił szprychę w tylnym kole a za jakieś 10km kolejną, z tą różnicą że koło już nie chciało się kręcić. Do zamku dotarł prowadząc rumaka. Wycieczka zakończyła się dla Mxera i Ubota w Gniewie (wrócili wozem serwisowym). O 15.45 ruszyliśmy do Tczewa na pociąg 17.48 i z zapasem 20 min. udało się nam dojechać. Wycieczka była wyjątkowo owocna w dodatkowe atrakcje a rekord pecha na pewno długo nie zostanie pobity. Dzięki za doskonałe towarzystwo i wylany pot.


Dodane 20 lipca 2014, 07:06 przez max_c74

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika max_c74

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Katarzyna Ma Katar


Maciej666, 20 lipca 2014, 18:26
Najechaliśnie na kolczatkę ?
max_c74, 20 lipca 2014, 18:48
Można tak powiedzieć. Dziury w dętce Mxera były średnio co 10cm.
max_c74, 20 lipca 2014, 18:52
Kolce powbijane w opony z bliżej nie określonej roślinności miały ok. 3cm długości i były bardzo ostre. Zapomniałem w relacji wspomnieć o robactwu, które gdy tylko wyczuły nas przeszły do ataku, nie było nawet jak uciekać na przebitych gumach.
voytec, 20 lipca 2014, 19:44
jak to czytam - to zaczynam myśleć o bezdętce :)
Maciej666, 20 lipca 2014, 21:06
Bitwa pod Gniewem 1626 GNIEW HUSARII
.
http://www.youtube.com/watch?v=8vWoJW6cwP0
.
Maciej666, 20 lipca 2014, 21:57
owa tajemnicza roślina z kolcami to może być bodlak zwany jaworkiem...
Maciej666, 20 lipca 2014, 22:01
Lucjan Rutkowski: Klucz do oznaczania roślin naczyniowych Polski niżowej. Warszawa: Wyd. Naukowe PWN, 2006, ISBN 83-01-14342-8.
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę

Najbliższe wycieczki



Najbliższe zawody




Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (1)