na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Lato zaczekaj chwilę...., 26 sierpnia 2011

- ślad dodał padre




Trasa wycieczki:
Pasym- jez.Kośno- Łajs i jez Łajs- Bałdy Piec- jez. Wlk. Łowne- Bałdy- Butryny- Chaberkowo- jez.Ustrych- jez. Łajskie- Jabłonka- Natać Mała- jez.Omulew- jez. Dłuzek- Tylkówek- Tylkowo- jez. Kalw-a - Dzień II Pasym- Krzywonoga- rzeka Kośna- Purdka- Purda - Pajtuński Młyn- Pajtuny- Purda- jez. Dłużek- Rudziska Pasymskie- Pasym.

Pozostając w klimatach K.I.Gałczyńskiego, było tak jak w wierszu:
„ Jutro popłyniemy daleko,
jeszcze dalej niż te obłoki,
pokłonimy się nowym brzegom,
odkryjemy nowe zatoki; (…)
(…)popłyniemy daleko, daleko, jak najdalej,
jak najdalej przed siebie(...).
(…) posłuchamy, jak bije olbrzymie,
zielone serce przyrody”.
Podsumowując, byliśmy wszędzie dokąd doprowadziła nas 150 km trasa, pokłoniliśmy się co najmniej 8 jeziorom, przy 33 stopniowym żarze przepłynęliśmy nowe zatoki (oczywiście wpław), a cały dzień wręcz dotykaliśmy tego zielonego serca przyrody.
Poza tym były pokłady humoru i dziecięcej chęci do zabawy z wodą, oraz fajne tempo pomiędzy – mimo większej ilości piachów niż było to zakładane. To jest szczęście móc te cuda pokazać takim odbiorcom:-). A ostatecznym zakończeniem była kąpiel o 4.55 w parującym w jeziorze, o brzasku. Żal było stąd odjeżdżać….



Dodane 29 sierpnia 2011, 10:32 przez Ewa

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika iwcia

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Ewa

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika padre


iwcia, 29 sierpnia 2011, 0:03
To był weekend na szóstkę z koroną! :) Dzięki Ewa za gościnę, perfekcyjną organizację wycieczki i pokazanie tylu ciekawych, mazurskich zakątków. A wszystkim - za świetną atmosferę i mnóstwo uśmiechu. Pomysł ze SPA w młynie był genialny! :))) A leśno-jeziorno-kąpielowa trasa była zbawieniem w taki upał (i z całą pewnością nigdy jeszcze nie kąpałam się w ciągu jednego dnia w tylu jeziorach :)). No i jeszcze uczty kulinarne w ogrodzie, ze smażonymi okonkami i linem w śmietanie na czele! :) Eh, wracać się nie chciało...
Sieńka, 29 sierpnia 2011, 14:47
Czy o wpisie "spa w młynie" można by coś więcej? Bo jakoś tak mnie to zaciekawiło.
iwcia, 29 sierpnia 2011, 16:24
Najlepszym wyjaśnieniem będą fotki Padre, bo to trzeba po prostu zobaczyć! :))) Ale niestety zdjęcia będą dopiero za tydzień... :-(
Ewa, 29 sierpnia 2011, 19:21
Jedno zdjęcie dajace obraz szybkości wody w załączeniu. Liczymy na Padre - myśmy szaleli w tej wodzie:-)))
Witek, 30 sierpnia 2011, 11:25
Szóstka z plusem to zdecydowanie za niska ocena, skala ocen za mała :-).
Weekend wykorzystany na maksa. Kręcenie, kąpiele, spa, pyszne jedzenie z grilla i ogniska.
Wieczorne pogaduchy w przemiłym towarzystwie.
Na zakończenie poranna kąpiel przed 5, aż miejscowe kaczki i ryby były zaskoczone ;-).
Ewa, jeszcze raz serdeczne dzięki za zaproszenie, wspaniały klimat, no i za poranną jajecznicę i kawę.
Do zobaczenia na rowerowym szlaku ;-).
padre, 5 września 2011, 22:17
Dodałem SPA, przepraszam za opóźnienie. Było bosko, co zresztą widać na załączonych obrazkach.
Ewa, 9 września 2011, 13:06
TO jeszcze też spóźnione dzięki dla wszystkich, którzy to intensywne moczenie się w wodzie wytrzymali. Ostatecznie ze statystyk wynika, że połowę czasu spędziliśmy prawie lub bardzo w wodzie:-)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę


Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (2)