na rowerze

Najbliższe wycieczki



Najbliższe zawody




Ostatnie komentarze

Relacje » Wzdłuż Wisły , 12 czerwca 2011


« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Alicja


Iwona, 13 czerwca 2011, 0:07
Miało być tak cudownie, jak na pierwszym etapie szlaku DD Wisły, a nie było (:

Z obiecanych 90 km, wyszło 110. A to już było trochę za dużo jak na mój kręgosłup i moich towarzyszy niedoli. Trasa w większości asfalty, na szczęście mało uczęszczane. Niestety, szlak wiedzie z daleka od Wisły i tym samym, nie ma już takich pięknych widoków.
Na szczęście zdążyliśmy na ostatni prom odpływający w stronę Gniewu. A! I zjedliśmy super pączki u "Francuza" w Gniewie.

Alicja, 13 czerwca 2011, 7:27
oj Iwona ze zmęczenia pomyliłaś Gniew z Grudziądzem:) No tak po 100km sobotniego kręcenia pomyślałam,że fajną pogodę zapowiadają i pojadę na "lajt" niedzielny z Iwoną :) No nic dowiedziałam się więcej o sobie ,że mogę przejechać w jeden weekend 210 km, trochę mi kolano zesztywniało:P ale mogę:) Mam też pomysł na next wycieczkę, który przyszedł mi do głowy przy 105km....... 30km kręcenia na rowerku 2 godziny leżenia na trawie , 1h w knajpie, 1 h w wodzie :)
Sieńka, 13 czerwca 2011, 8:47
Kolejna towarzyszka niedoli melduje się w całości.

Rower póki co stoi za karę w kącie w garażu.Trochę tam postoi wredniak jeden. No bo kto to słyszał, żeby nie jechał sam, tylko trzeba na nim kręcić?

Widoków rzeczywiście było jak na lekarstwo, ale dzięki temu można powiedzieć,że krajobraz Polski jest urozmaicony:)
To co ważne: obaliliśmy stereotypy myślenia społeczeństwa na temat.......osób jeżdżących na rowerach:):)
Dziękuję za towarzystwo i mam nadzieję,że nowy kolega nie zniechęcił się.
krzemo, 13 czerwca 2011, 10:29
Mój rower to spędził noc na dachu samochodu. Jakoś nie miałem juz powera na jego ściąganie :-) Nie byłem na poprzedniej wycieczce, więc nie mam porównania, ale mi się widoki podobały :-)
Kilometrów wyszło ciut za dużo, ale wszyscy dojechali w jednym kawałku, więc chyba nie jest źle. Dzięki za fajną wycieczkę i do następnego razu.

Pozdro
Phantom, 13 czerwca 2011, 18:22
Czy Wy do Nowego jechaliście pieszym??
Reborn, 13 czerwca 2011, 23:00
Również cały o resztkach sił dotarłem do domu a z dworca czekało na mnie jeszcze 8km :) to mój nowy wyczyn w dystansie jaki przejechałem. W większości asfalty ale terenu też nie brakowało. Po drodze mieliśmy mała awarie gdzie gwóźdź wielkości palca zaatakował oponę Alicji :P na szczęści dziewczyny były dobrze przygotowane szybki serwis przeprowadzony przez krzemo :D [troszkę pomogłem] i ruszyliśmy dalej no pomógł nam jeszcze jeden pan z domku obok użyczając pompki samochodowej :)

W Grudziądzu dłuższy postój na pączki w sumie te pączki to moje śniadanie/obiad i kolacja w jednym :) zresztą bardzo dobre . Widoków też wcale nie było tak mało i żeby wszystko ogarnąć nie było czasu . Iwona jak byśmy nie zdążyli na ten prom to ja bym już płynął z rowerem na grzbiecie na drugą stronę albo z prądem :P

Wycieczka mi się podobała i się nie zniechęcił :)

Z ta next wyprawą to dobry pomysł może troszkę dystans bym zwiększył coś około 50 :)

Jak byście znaleźli trochę czasu to poprosił bym o zdjęcia z wyprawy na e-mail maserati26@tlen.pl

Dzięki za wyprawę i 3majcie się :)
PS.
Nogi bolą do teraz :)
Sieńka, 13 czerwca 2011, 23:11
Jarek- jak tylko serwer mnie rozpozna, to wrzucę zdjęcia.
Mxer, 13 czerwca 2011, 23:33
no ja Wam powiem ze nie mam takiego problemu z tymi zdjeciami :/
Jordan, 17 czerwca 2011, 20:14
Alu widzę, że nową dyscyplinę wymyśliłaś: "tesserathlon" :D
Alicja, 20 czerwca 2011, 13:54
ładna nazwa Jordan , brzmi profesjonalnie :)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę

Najbliższe wycieczki



Najbliższe zawody




Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość