na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » Piknik przy mostku, którego nie ma, 7 maja 2011



Wspaniały wyjazd, w świetnym towarzystwie. Powitaliśmy sympatycznego, nowego Wojtka, który dołączył do nas w Otominie. Stamtąd przez Sulmin i Niestępowo w przygrzewającym słońcu pognaliśmy nad Radunię do miejsca, gdzie brak mostku na czarnym szlaku. zdjęcia porobione, Ubot mam nadzieję wstawi.

Posileni kiełbaską ruszyliśmy do bazy www.drezyny.pl i pojechaliśmy wysilając nasze ramiona pierwszy raz drezyną do Łapina. Zaparkowaliśmy na stacji, nad jeziorem Łapino Dln, które z drezyny wygląda o niebo piękniej niż z drogi. Nauczyliśmy się po drodze od kolegi Pawła, który z nami jechał jako przewodnik, znaków używanych na kolei i dowiedzieliśmy się o drewnianych szynach. Chłopaki z www.drezyny.pl mają w bazie wiele szalonych pojazdów i jeszcze więcej planów w głowach :)

Potem rozstaliśmy się, wwp, Wojtek i Ubot szukali jeszcze resztek starego mostka, ja z Robo po wycieczce szosą i lasami wpadliśmy do restauracji Bartek gdzie miło i smacznie spędziliśmy czas, poznając kolejnego Małego Rzeżnika czyli Nusi. Końcówka tej wycieczki prowadziła przez dawny poligon, gdzie Robo zgubił w szalonym pędzie lampkę, a autor tego tekstu wykonał OTB przy prędkości około 30 km/h i nic mu się nie stało. Oczywiście Mały Rzeżnik na cienkich oponkach wyszedł bez szwanku.

Dzięki wszystkim i do następnego.


Dodane 10 maja 2011, 09:02 przez Super Mario

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika ubot


Małykaszubek, 13 maja 2011, 0:48
ale fajny wypad:) pozazdrościć
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę

Najbliższe wycieczki




Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość