na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » "Rowerowa ścieżka duchowa", czyli chwila zadumy na rozpoczęcie sezonu rowerowego :), 3 kwietnia 2011

- ślad dodał Maciej666





To trzeba przyznać: na brak przydrożnych krzyży i kapliczek narzekać dziś nie można było! :) Podobnie jak na piękną, wiosenną pogodę i doborowe, licznie przybyłe towarzystwo.

Z Otomina, przez Przyjaźń i Babi Dół dotarliśmy do Dzierżożna, by przemierzyć zaczynającą się tu - a kończącą się w Borowie - "Rowerową ścieżkę duchową" - wytyczoną szlakiem kapliczek i krzyży. Niektóre "obiekty" jakoś nam umknęły, ale o tym cicho sza! ;)

Nad Jeziorem Mezowskim zalegliśmy na drugie śniadanie, a niektórzy wkręcili się nawet na kawkę do sołtysa. :-p

Potem duchowa ścieżka poprowadziła nas w kierunku Kiełpina, by później zawrócić do Borowa i zrobić pętelkę wokół Jeziora Sitno.

W Borowie - obiadek. Zamiast w restauracji rybnej "Remus" wylądowaliśmy "U Szadego". Też dobrze. :) W tym miejscu część ekipy odłączyła się, by popedałować w stronę domu. A reszta obrała kierunek na Babi Dół i Skrzeszewo Żukowskie. Tutaj, aby na maxa wykorzystać piękny dzień, postanowiliśmy przedłużyć trochę wycieczkę: przez Marszewską Górę - by zaliczyć malowniczą trasę wzdłuż Reknicy. Przed samym Czapelskiem czekała nas "premia" w postaci zjazdu ze ślicznym błockiem. ;)

Z Czapelska nad Jezioro Łapińskie, przez Łapino, a potem czarnym szlakiem do mostku na Raduni. Ups: A PO MOSTKU ANI ŚLADU! :-p Przyszło nam więc przecierać szlak do Widlina, a potem już przez Niestępowo i Sulmin dotarliśmy do kresu naszej wycieczki, czyli z powrotem do Otomina.

Dziękuję wszystkim za przesympatyczne towarzystwo! :) I mam nadzieję, że licznie przybyłe "nowe twarze", pojawią się znów na kolejnych rajdach. Do zobaczenia na szlaku!


Dodane 3 kwietnia 2011, 14:58 przez iwcia

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Łukasz

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika iwcia

Fotorelacja uczestnika krzyśko

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Ewa

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Maciej666

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika author


Alicja, 3 kwietnia 2011, 17:42
Tylu kapliczek w jeden dzień to ja w żyyyyciu nie widziałam:):) Bardzo dziękuje organizatorce:) po urwaniu się z wycieczki po pysznym obiadku jeszcze sobie kilka pooglądaliśmy:):) a co tam:)
author, 3 kwietnia 2011, 18:11
Wycieczka mogła być Dzięki Iwcia. A najlepszy był pomysł jechać czarnym hehehe co nie którzy zmienili odzienie na błotko. Frekfencja wzorowa naliczyłem 29 osób. Sporo nowych twarzy. Dzięki.
Czaruś, 3 kwietnia 2011, 18:14
To dobrze że nie pojechałem jak tylko "mogła być". Co za genialne określenie :) Brawo Author
ori72, 3 kwietnia 2011, 19:55
ja wróciłem dopiero 30min temu-troche przegiąłem z dystansem i doborem trasy...
Iwona, 3 kwietnia 2011, 22:24
Ogłaszam, że sezon rowerowy 2011r. dla mnie został rozpoczęty! Jak na pierwszy raz 71km, to całkiem nieźle.
Wiadomo, że trasa nie wiodła przez np. przez Norwegię, więc trudno doszukiwać się zapierających dech widoków. A co do innych spraw, to każdy ma szansę zorganizować swoją autorską wycieczkę, na której możemy poznać jego talent organizacyjny, nawigacyjny i inne nam nieznane :) Nie tylko takie do knajpki :)) Więc czekam z niecierpliwością.
Ewa, 3 kwietnia 2011, 22:57
widzę że linia sie grzeje - nie mogę wgrać zdjęć. WYcieczka super - cel był, kapliczek nie da sie zliczyć, choć trzeba by ze skargą do Proboszcza, że nie ścieżka nieoznakowana i Iwcie o stresy przyprawia:-)a potem to jak się duch w narodzie obudził ... i wylądował w błocie w Czapelsku No a że potem most na Raduni zniknął - to było lepsze niż u Barei:-)
ori72, 3 kwietnia 2011, 23:41
jak bym wiedział że będziecie wracać czarnym to na pewno z wami bym wracał-znam go na wylot doskonale
krzemo, 4 kwietnia 2011, 11:10
Dzięki wszystkim za towarzystwo, a w szczególności Iwci za organizację. Przy tej ilości narodu było to nielada wyzwanie :-) Oby kolejne weekendy były równie słoneczne.
Kasia, 4 kwietnia 2011, 14:15
Już dawno nie widziałam takiego zbiorowiska rowerzystów :). Miło było pokręcić z Wami choć te 30km. Pogoda przepiękna, choć przyznam, ze po odłączeniu się od Was straciłam motywację. Ale jakoś dokręciliśmy z Kiełpina do Tczewa:).
Maciej666, 4 kwietnia 2011, 16:39
Dziękuję za wspólne kręcenie, było super.
Według nawigacji gps przejechany dystans wyniósł 72 km.
Zjeżdzając z góry w błocie zgubiłem tylko jedną przednią lampkę, ale nic nie szkodzi.
pozdrawiam.
ori72, 4 kwietnia 2011, 19:14
Iwcia jeszcze błądziła?czy od kiełpina szlo jak po sznurku?
ori72, 4 kwietnia 2011, 19:16
ach te mapy takie są jakie są...
iwcia, 4 kwietnia 2011, 19:27
He, he... Iwcia zawsze błądzi. :-p I dlatego właśnie organizuje wycieczki - zawsze przyjedzie ktoś, kto będzie wiedział, gdzie jechać. :) Jakby pojechała sama, to przepadłaby z kretesem. ;)
Ewa, 4 kwietnia 2011, 21:09
I to jest sedno sprawy - kupą raźniej :-) A jak trzeba by było to razem i most (wiszący:-) byśmy zrobili.
robo, 4 kwietnia 2011, 21:54
Iwcia dziekuje Ci za wycieczka byla przepiekna jak i towarzystwo.
Blotko bylo wspaniale oby czesciej.
Dziekuje rowniez wszystkim uczestnikom a w szczegolnosci uczestniczkom.
Do nastepnego.....
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę

Najbliższe wycieczki




Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (2)