na rowerze


Ostatnie komentarze

Relacje » [Narty] Zdążyć przed marcowym słonkiem - wśród jezior żukowskich, 6 marca 2011



Na pożegnanie zimy wyszła nam jeszcze bardzo fajna biegówkowa eskapada!

W sympatycznym, wesołym towarzystwie (szczególne pozdrowienia dla Marcina i Pawła, którzy zjawili się po raz pierwszy i - mam nadzieję - nie ostatni :)), z marcowym słonkiem, łaskawie wyglądającym zza chmur (dującego chwilami wiatru nie będę się już czepiać ;)), w malowniczym, urozmaiconym terenie (jeziorami, polami, lasami - i chaszczami czasem też :-p), no i ze śniegiem cud-miód (po jeziorach i polach narty sunęły jak złoto, a z górki to nawet czasem za bardzo :)).

Z Borowa przez jeziora: Karlikowo, Głębokie i Techlinka, dalej polami skrajem lasu w stronę Smołdzina i Kobysewa, potem aż pod Kaliska (leśnymi ścieżkami i przez pola, zaliczając po drodze chaszcze - to nie całkiem planowane ;)), a po skorygowaniu kierunku na Jezioro Dzierżąskie i Mezowskie, by pętelką wrócić na ostatnie w "kolekcji" Jezioro Sitno (tu już nas zastał zachód słońca), no i powrót na Jezioro Karlikowo. I już. :)

A teraz już pewnie trzeba czekać na śnieg... w przyszłym sezonie. :)


Dodane 7 marca 2011, 11:20 przez iwcia

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika iwcia

« poprzednie | pokaz ≡ | następne »Fotorelacja uczestnika Ewa


Ewa, 7 marca 2011, 8:23
Wycieczka była rewelacyjna. Dzięki Iwpona za ciekawą trasę i pomysł. Pogoda dopisała - a jakie światło:-), że o towarzystwie i humorach nie wspomnę. Mimo zwiadu śniegowego z poprzedniego dnia warunki na jeziorach zaskoczyły nas -b. pozytywnie - śnieg był szybki, nie załamywał sie pod nami, po prostu rewelacja. W kierunku Dzierżązna było go znowy zdecydowanie więcej w lasach , niz przy Borowie. No i jeszcze tak "łyżwą" nie śmigałam:-) Tyle że smarowanie nart znikało szybko, potrzebny był jakiś bardziej agresywny klister- musiałam 3 krotnie dosmarowywać.A tego po delikatnym sobotnim śniegu nie przewidziałam.
Nie wiedziałam że te jeziora są taki małe - na nartach połykaliśmy je jedno za drugim. W sumie wyszło ok. 30km. Piękny dzień:-)
iwcia, 7 marca 2011, 16:27
Złapałam nawet wczoraj trochę (przed)wiosennej opalenizny. :)))

Hej, chłopaki, a jak Wam udało się wrócić? W drodze powrotnej na Jeziorze Karlikowo znalazłyśmy w szuwarach ślady narciarzy. Ciekawe, czy to były Wasze... :)
MegaWatt, 8 marca 2011, 9:58
No myśmy cięli według mapy spokojnie, także z Borowa wyruszyliśmy o godzinie 14:00. Także spokojnie lasami, wzdłuż strumienia dotarliśmy do Sitna, potem do Karlikowskiego. Także te ślady w szuwarach były nasze :-)
Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Na piechotę

Najbliższe wycieczki




Ostatnie komentarze


Statystyki

W tej chwili online

  • + Gość (2)