21:20:17: A my chcielibyśmy już teraz pogratulować WSZYSTKIM - niezależnie od tego jakie dystanse pokonali i jakie ilości punktów zdobyli. Dla nas i tak jesteście Wielkimi Wygranymi!
Dziękujemy za to, że byliście z nami :) Życzymy miłej lektury oraz przyjemnego powrotu do wspaniałych wspomnień podczas oglądania zdjęć :)
Do następnego! Redakcja RwM :)
21:16:29: O 22 zaczyna się uroczyste zakońcenie 38. edycji Harpagana :)
21:15:05: Postaramy się dodać jeszcze dziś resztę zdjeć :)
21:13:54: Pierwszych jedenastu Harpaganów wymieniliśmy w trakcie relacji :)
21:11:22: Podajemy numery od 12 12. 196 13. 312, 14. 313 15. 230 16. 320 17. 321 18. 353 19. 302 20. 234 21. 145 22. 346 23. 148 24. 202 25. 284 26. 018 27. 019 28. 408 29. 291 30. 297 31. 323 32. 340 Trzy ostatnie osoby dotarły na bazę o godz. 20:54. Jeszcze raz WIELKIE GRATULACJE!!!
Nazwiska osób wymienionych z numerów znajdziecie na stronie harpagana :)
21:05:21: Trasę ukończyło ostatecznie 32!!! Harpaganów (u rozpaczy Budowniczego Trasy)
BRAWO!
20:53:45: Zostało niecałe 10 minut do końca... Ilu z nich jeszcze walczy?
20:29:00: Oto wstępne wyniki trasy rowerowej: 1. Paweł Brudło 2. Damian Kawecki 3. Tomasz Widuchowski 4. Piotr Buclak 5. Daniel Śmieja
Tytułu Harpagana nie stwierdzono.
19:57:14: Są już wstępne wyniki trasy mieszanej:
1. Adam Pesta
2. Dariusz Liniowski
3. Krzysztof Boczek
18:59:13: Mamy trzech kolejnych Harpaganów na trasie pieszej:
- nr 123 dotarł na metę o 18:12
- oraz nr 088 i 154, którzy przekroczyli metę o 18:23.
Gratulujemy!
18:17:36: Na metę dotarł właśnie Wojtek z Gdyni. Nie miał nawet siły się uśmiechnąć. Ta trasa naprawdę dałą im w kość... Wcześniej z trasy wrócili Frans i dropi ze swoją ekipą :)
18:10:46: Na PK13 było do tej pory 55 osób (55-20=35). Wciąż czekamy na pozostałych :)
18:00:37: Do zamknięcia trasy rowerowej zostało pół godziny. Do końca trasy pieszej - 3 godziny.
17:56:28: PK14 zaliczyło ok 20piechurów (20-11=9), czyli jeszcze 9 podąża do PK15.... Ten punkt był punktem wspólnym. Poza piechurami zaliczyło go ok 280 rowerzystów.
17:51:47: Z PK15 zmierzają w naszą stronę nr 123 (był tam o godz. 17:36), 154 (Paff) i 088 - obaj wyruszyli z PK15 o 17:37. W sumie na PK15 zameldowało się do tej pory tylko 11 osób.
17:45:53: Swoje CHIPY odklikało już 68 rowerzystów :)
17:42:21: Pada. Tego na pewno się nie spodziwali... Większość z nich nie wzięła ze sobą nic przeciwdeszczowego. Za to nagle sypnęło rowerzystami, którzy uciekają przed deszczem do bazy.
17:08:43: W sumie mamy więc 8 Harpaganów na trasie pieszej :)
17:08:16: Ci czterej Panowie to:
- Robert z Janowa Wielkopolskiego (117)
- Edek z Polic (164)
- Bartek z Gdyni (043)
- Andrzej z Rotmanki (152)
Skąpali się razem w rzece prze PK11 i odtąd biegli już razem. Dlatego właśnie przekraczali metę trzymając się za ręce. Robert zrobił w sumie 129 km... Dużo.
17:05:54: A ich historia na swój sposób wzrusza i udowadnia, że na Harpaganie między ludźmi rodzą się więzy, które nie miałyby prawa narodzić się gdzie indziej...
17:04:38: To 4 nowych Harpaganów!
16:59:58: Na metę wbiegły właśnie cztery osoby, trzymając się za ręce :) Nie mieli już sił, ale zmusili się, żeby ten ostatni etap pokonać razem :)
16:56:08: Piechurom, którzy zdobywają kolejne PK na trasie pieszej zostały jeszcze 4 godziny. Rowerzystom czas skończy się o 18:30. Wielu z nich wraca, ale nie są zadowoleni z wyników. Udało się nam zauważyć kilka duetów ojców z córeczkami (na oko 7 - 9letnimi)
16:53:46: Tak naprawdę nic nie gęstnieje, na zewnątrz wciąż jasno, nasi znajomi nie odbierają telefonów, a zimno wcale nie jest (a na pewno nie jakoś dramatycznie zimniej niż wcześniej), ale ponieważ nic się nie dzieje, postanowiliśmy wprowadzić odrobinę dramatyzmu w tę relację;)
16:52:01: Atmosfera robi się coraz gęstsza... Na zewnątrz zapada zmrok, a Wszyscy Nasi Znajomi na trasie są poza zasięgiem sieci... Robi się coraz zimniej... Co to będzie?
16:41:15: Nuda. Nuda. Nuda. Gdzie oni są?
16:04:38: Od jakiegoś czasu na bazie widać "odpływ harpaganowej ludności". Wzięli prysznice, odpoczęli troszkę, zjedli przydziałowe "obiadki", a teraz wracają do domów. Przyjechali z całej Polski, więc niektórzy z nich mają do przejechania spore dystanse. Inni po prostu mają ochotę wyspać się we własnym łóżeczku :)
15:36:46: *do którego trzeba było brodzić po kostki w wodzie :D (tak chyba jednak będzie logiczniej :P)
15:35:50: Mariusz (604) z Gdańska, właśnie wrócił z trasy. Ocenia ją jednym słowem: "zajebista" :) Najbardziej podobał się mu PK6, do którego brodzić po kostki w brodzie.
15:28:36: Wybieramy właśnie zdjęcia z trasy rowerowej, jak tylko zrobimy przegląd - wrzucimy je do galerii :)
15:27:44: Wieści z trasy mieszanej - limit czasu już się skończył (minął o godz. 15). Z trasy do tej pory wróciło 16 osób, ale ani jedna z nich nie ma kompletu PK.
14:59:35: Z trasy wrócił już Darlin :) Zdobył 6PK, ale za to zmieścił się w czasie (ostatnio spóźnił się o minuty)
14:43:12: Na trasie pieszej nadal cisza. Z trasy mieszanej wracają pierwsi rowerzyści. Nie są zadowoleni. Niektórzy mocno narzekają na budowę trasy i na to, że teren nie do końca został wykorzystany (nie zawsze zdają sobie sprawę, jakie realia rządzą ustawianiem punktów na trasie). Inni z kolei wiedzą, że muszą coś w przyszłości poprawić :)
14:06:14: Ale, ale... Marcin co prawda nie pozwolił przeprowadzić ze sobą wywiadu, ale za to, gdy tylko jego wzrok spoczął na Karolu, zapytał: "a TY jeszcze robisz te Harpagany?" :D Odpowiedział mu gremialny śmiech :)
14:04:56: Marcin ma na jutro 4 bilety do kina i ma ambitny plan wyspać się i pójść na seansik :)
14:04:04: Chcieliśmy porozmawiać z Marcinem, ale zanim zdążyłam zapytać, powiedział "żadnych wywiadów" :)
14:02:55: No i cisza na bazie. Stan Harpaganów: 4. A teraz długo, długo nic... :)
13:17:14: Tym razem na metę wbiegła para - ojciec i syn, Andrzej i Przemysław Olechowie :) W ich ocenie trasa nie była ciekawa, bo zbyt malo wariantów trasy do wyboru :)
13:11:53: Marcin narzekał na trasę, bo jego zdaniem była zbyt łatwa... :)
13:01:38: Mamy już 2giego Harpagana na bazie :)
12:47:16: Czekamy na niego w bazie :)
12:46:39: PK15 o godz 12:31 zdobył nr 364, czyli Marcin Krasuski :)
12:43:54: Z wieści na trasie - na PK10 trasy mieszanej trafił przed chwilą nr 1022, a PK14 zdobyło z kolei już 15 rowerzystów :)
12:42:58: No ale dość już o naszym pierwszym Harpaganie :)
12:42:36: Ta technika składania mapy prowadzi zresztą do sytuacji, kiedy to Michał najczęściej dopiero po Harpaganie dowiaduje się, gdzie był :) Bo dopiero wtedy ma czas, by spojrzeć na mapę całościowo :)
12:40:44: Choć przebiegł trasę w niecałe 15 godzin, nie obyło się bez wpadek :) Jako najzabawniejszą Michał wspomina sytuację, kiedy to biegł z punktu 7 na 8. Wydawało mu się, że biegnie w kierunku Redy, tymczasem... uderzał w stronę dokładnie przeciwną - na Wejherowo :) A wszystko przez to, że kiedy biegnie, składa mapę w maleńki kwadracik, na którym widoczna jest tylko trasa od punktu do punktu :) A tym razem mapa złożyła się tak nieszczęśliwie, że nie widział kółeczka na PK8.
12:35:32: Trasę Michał ocenia jako ciekawą. Pierwsza pętla była łatwiejsza, druga trudniejsza, ale bardziej atrakcyjna pod względem topograficznym. Ocena Michała jest zapewne także powodowana faktem, że przed Harpaganem przez tydzień trenował biegi w Tatrach i wyjątkowo zasmakował w górskich przebieżkach :)
12:33:08: Zaczęliśmy od wyjaśnienia kwestii brudnego tyłka naszego Harpagana :) No i rzeczywiście zaliczył zjazd na pupie z gliniastej skarpy w trakcie poszukiwań PK15 :) Kolejnym ciekawym punktem dla Michała okazał się PK11, gdzie najpierw przeprawiał się przez rzekę (po zwalonym pniu), a następnie brnął przez bagna (Bartek zapewniał, że to niemożliwe... a jednak ;P )
11:49:29: Zdążył mi tylko powiedzieć, że tym razem nie zdążył upiec swojego słynnego placka z bakaliami :) Ale na rozdaniu nagród zostanie :) żona mu pozwoliła (a poza tym nie ma pociągu ;))
Damy mu chwilkę odsapnąć i się oczyścić, bo cały jest w błocie (wydaje mi się, że zdążył też zaliczyć jakąś ślizgawkę na 4 literach ;), a potem dopadniemy go znowu i wyciągniemy szczegóły na temat trasy :)
11:47:30: Szedł, a raczej biegła 14godz. i 40 min. Na PK10 musiał przystopować - kiedy trafił na punkt, nikogo jeszcze na nim nie zastał :)
11:46:36: Dokładnie o godz. 11:40 przekroczył linię mety Michał Jędroszkowiak :)
11:43:18: JEST PIERWSZY HARPAGAN !
11:37:59: 292 Michał Jędroszkowiak z Książa Wielkopolskiego :) Ostatnio napędzał go do biegu pyszny placek z bakaliami własnej roboty :) Ciekawe "na czym" biegnie dziś :)?
11:35:49: mapka trasy mieszanej: http://rwm.org.pl/relacje/index.php?pobierz-zdjecie,105714
mapka trasy rowerowej: http://rwm.org.pl/relacje/index.php?pobierz-zdjecie,105715
11:26:14: Za dobre pół godziny najprawdopodobniej będzie przekroczy linię METY :)
11:25:17: 11:23 i PK15 zdobyty. Michał (292) pędzi już w kierunku mety :) Czekamy! Run, Michał, run!!! :)
11:10:38: PK15 już poinformowany :) czekają na naszego dzielnego biegacza :) jak tylko pojawi się u nich - damy Wam znać :)
10:51:44: Na naszej mapie zaznaczona już całość trasy. Możecie popatrzeć jak wędrują/wędrowali uczestnicy tej edycji Harpagana :)
10:50:41: Wojtek (wwp) dotarł właśnie na bazę i mówi: "Jakby się kto pytał, to nordic, tyle że nie walking, ale z rowerem" :)
10:47:27: A do PK11 Trasy Pieszej zmierza właśnie 3 Harpaganów - cała trójka skąpała się w rzece, która płynie nieopodal. Jeden z nich szedł w niej po pachy. Bartek śmieje się, że kiedy planowali trasę to był to strumyk, ale po ostatnich ulewach zrobiła się z tego niezła rzeczka...
10:45:13: O 10:34 PK14 zdobył Michał (nr 292). Komentarz Punktowych: "jakiś szalony, cały czas biega" :)
10:31:47: Link do mapy Trasy Pieszej:
http://tiny.pl/hq2vq
10:28:56: Pan Imbusa właśnie opowiedział nam, że jego wierna psina jendka zrealizowała niecny plan i na 7PK ukradła kanpakę :D Na szczęście trafiła na towarzystwo, które zrozumiało pieskie potrzeby ;)
10:17:49: Na bazę właśne doszedł Imbus :) Jedyny pies na trasie tej edycji Harpagana :) Poza Matyldą, która pracuje z POPRem :)
10:10:30: Punkt 10:00 PK13 zdobył nasz faworyt - Michał z numerem 292 :) Ale rekordu już nie pobije... Trasa jest zbyt trudna, a i pogoda daje się we znaki :)
09:45:04: Pierwszych trzech rowerzystów pojawiło się na swoim 12PK (czyli na 11PK pieszych, bo to jeden z punktów wspólnych na trasie).
09:34:34: Druga pętla: PK8 Reda (szkoła) PK9 Gniewowo, Skrzyżowanie dróg PK10 Góra Zamkowa, Skrzyżowanie dróg PK11 Ludwkówko, Ambona na polanie PK12 Jez. Rąbówka, Brzeg jeziora, przecinka PK13 L. Piekiełko, Skrzyżowanie dróg PK14 Reszki, Szczyt wzgórza 183,5 PK15 Gniewowo, Szkrzyżowanie dróg Meta - Reda, Szkoła - wejście zachodnie
Powodzenia w rysowaniu mapki :)
09:28:56: Ciekawsze są jednak opisy poszczególnych PK: Start - boisko MOSiR PK1 Skrzyżowanie PK2 Przecinka, grań PK3 Wzgórze, grań PK4 Mostek nad kanałem PK5 PN-WSCH Brzeg, WIATA PK6 Skrzyżowanie dróg PK7 Droga PK8 Baza
09:20:42: Dla tych, którzy siedzą w domku i zastanawiają się, jak wędrują nasi dzielni piechurzy, tradycyjna już RwMowa zagadka. Opis poszczególnych PK na trasie :) Może uda się Wam je rozszyfrować :)
09:16:34: Elwira jest spiaca, wiecja wyreczam w psuciu ;)
09:03:37: Klawiaturka uprawia ewidentny bunt - raz jedna, raz druga ;) a może to mój wybitny talent do psucia :)) Chodziło oczywiście o Obcego :)
08:57:09: Podsumowanie OBEGO: "Zobacz, że nic się nie dzieje. Wchodzą, wychodzą. NUDA!"
08:55:40: Pierwsze głodomorki zaczynają dopytywać się o obiadki, które będą wydawane od godz. 10:00 :)
08:50:07: *ekipa lotna
08:49:43: Nasza ekipa lodna dojechała właśnie swoją F16 na PK nr 11. Ten punkt zdobyło dopiero ok 4-5 osób (nie wiemy ile dokładnie, ponieważ punktowi zajęci są aktualnie rozpalaniem ogniska) Znamy już też odpowiedź na pytanie Bartaka - tylko lider wyścigu troszkę się zmoczył w drodze na ten PK, reszta przybyła do Punktowych sucha :)
08:44:12: Na PK rowerowy nr 7 dojechali właśnie pierwsi rowerzyści :) Punkt położonyjest malowniczo - nad jeziorkiem :)
08:43:13: Bartek stwierdza jednak, że był to beznadziejny wariant. Nie podejrzewał, że ktokolwiek pójdzie przez miasto :) a Łukasz prostuje go: "dla tej kawy było warto" :)
08:41:53: Pił na stacji gorącą kawę oczywiście :)
08:40:45: Dotarł do nas Łukasz z Żor. Opowiada, że miejscem spotkania Harpaganów tej edycji była stacja Shella :) Pierwszy piechur pił na niej o godz 23 :) Cóż, na pewno czuł się komfortowo. Pani na Shellu oceniła go precyzyjnie: "Od razu widać, że profesjonalista" :)
08:36:25: Matylda dzielnie pełniła dyżur na PK4. Teraz przyjechała na bazę troszkę się ogrzać i zregenerować :)
08:35:07: Punkt, w którym przeprowadzamy relację live odwiedziła właśnie Matylda - Pies Ratownik :) Ciekawe, co by nam powiedziała, gdyby potrafiła mówić :)
08:32:33: Meldunek od POPRu- nic specjalnego się nie dzieje - otarcia, pęcherze. No i coś (albo ktoś - mówi ratownik) wpadło komuś do oka. Tyle tylko, ż to dopiero półmetek :) Mamy nadzieję, że odmrożenia im nie grożą :)
08:26:38: Sędzia Główny zastanawia się właśnie ile osób wpada na PK11 mokrych :) Cóż, on o trasie wie niewątpliwie najwięcej :)
08:21:07: Na bazie ruch coraz większy :) sporo osób zjawia się na PK8, który jak zwykle znajduje się w bazie (nie zdradzamy więc wielkiej tajemnicy) ;)
08:10:35: Dasza i Phantom zeszli właśnie z pierwszej pętli. Marek wyrusza na kolejny etap, Daria zostaje z nami :)
08:08:41: Ponieważ PK3 został już zamknięty, możemy zdradzić, że znajdował się w Kąpinie Dolnym :)
07:59:21: Z pierwszej pętli na drugą wyruszyło już ok 80 piechurów. Reszta nadal walczy z pierwszymi ośmioma punkatami. Za kilka minut zostanie zamknięty PK5. Czas nagli...
07:53:57: Póki co jest jedyną osobą, której się to udało :) Jak twierdzi Bartek, przed liderem wyścigu jeszcze przynajmniej 25 km. Czy jest jakakolwiek szansa, żeby utrzymał wynik z poprzedniej edycji?
07:51:44: *Michał
07:51:29: O godz. 7:18 PK11 zdobył Micahł z numerem 292 :)
07:49:27: Bazę przejęli OBCY :D
07:43:33: Na bazę wszedł właśnie piechur i mówi: "Trasa jest zupełnie nieprzygotowana - liście leżą, gałęzie, nie da się nijak urwać..." Niezadowolony piechur kijek pogryzł ze zgryzoty i teraz już nordica uprawiać będzie o jednym kiju ;)
07:39:08: *Główny
07:37:52: Dialog na bazie: - Ładna pogoda się robi - mówi Marta - Niestety... - uzupełnia Bartek (Sędzia Głóny)
07:35:27: Z wieści oficjalnych: na trasie pieszej wędruje 484 piechurów :)
07:32:43: Z opóźnieniem dotarli też trójmiejscy rowerzyści. Jedna z kolejek SKM przybyła do Redy z 45-minutowym opóźnieniem i rowerzyści spóźnili się na start. Będą musieli nadrabiać owoce tego porannego lenistwa :)))
07:30:47: Na bazie lądują kolejni piechurzy :) Podbijają karty i wyruszaja na drugą pętlę .
07:25:05: Z wieści mniej oficjalnych: Bartek rekomenduje PK19 dla rowerzystów :) Zapytałam dlaczego dowiedziałam się, że jak Karol go zdobywał, to trzy razy nie mógł złapać tchu :)
07:18:41: No i zrobiło się jasno :) Od piechurów wiemy, że rowerzyści nie będą mieli łatwo... Gałęzie, zwalone drzewa, błoto. Ale za to na pewno będzie ciekawie :)
07:10:20: Chwilę przed tym, zanim usłyszeli "START", rowerzyści wysłuchali kilku słów od budowniczego trasy: "Chciałbym tylko powiedzieć, że na każdy punkt da się dojechać rowerem, ale... nie od każdej strony (śmiech rowerzystów). Poza tym przypominam, że do każdego punktu kontrolnego należy dotrzeć z rowerem!" (to ostatnie zabrzmiało jak groźba, a my wiemy - że było ostrzeżeniem :) Zgodnie z regulaminem na PK rowerzyta i rower to jedno, a przed naszymi rowerzystami naprawdę sporo górek :) wysokich górek :)
07:06:04: Pierwszy raz od 7 lat na mecie odnotowano szron! Całe boisko wyglądało, jakby było pokryte śniegiem. Do tego cudowne barwy nieba, na którym wstawało słońce. Bladoróżowy, mroźny świt...
07:04:10: Teraz na szlak rusza już Trasa Mieszana, czyli osoby, które na własnych nogach przeszły pierwszą pętlę (50km), a teraz wyruszają na 100km rowerowych :)
07:03:21: zaktualizowano mapke o punkty piesze 10 i 11
07:03:08: Rowerzyści jak zwykle nie spieszyli się na starcie :)
06:24:28: Idziemy na Start rowerowy.Warunki są lekko ciężkie Życzymy Wszystkim Powodzenia.
06:06:18: Na bazie masa znajomych twarzy - Too_Tiki, Flash, wwp, dropi, Frans.. :) Wzystkim życzymy powodzenia :)
06:05:11: No dobra, troszkę Was oszukałam :) Start rowerzystów jest o godz. 6:30, a trasa mieszana wystartuje o godz. 7:00.
05:57:39: Za pięć minut startują rowerzyści. Robi się tu naprawdę tłoczno. Część osób właśnie wstaje, część właśnie zdała sobie sprawę, że zaspała i rozpaczliwie biega dookoła szukając czegoś, nie bardzo wiedząs czego :)
05:47:27: Rowerzyści już są, jest i zabezpieczenie, czyli policja. Baza tętni życiem, czekamy aż wszyscy wstaną. Bengaj już czuć. Paff dotarł...
05:24:28: Nasi zwidowcy dojechali, czas zajać się fotkami ktorych przywieżli sporo.
05:23:41: Dawno nas nie było, ale nie śpimy. Na bazie jest około 100 osób, większość oddaje karty i dziękuje. Niewiele osob wychodzi na 2gą pętle. Pojawiają się w końcu rowerzyści, baza budzi sięze snu.
04:41:15: Na bazie spokój. Cisza przed burzą ? Ale w bazie czy na zewnątrz. Wszyscy wzdychają patrząc na prognozę pogody. Będzie ładny, mroźny dzień.
04:32:38: Dodałem 9PK pieszy do mapki.
04:26:18: PK8 na bazie kończy się organizować. Stoji już perforator, wbity w posadzkę szkolnego korytarza.
Jakoś nagle tutaj ucichło, jedynie zrobiło się chłodniej. Czas napełnić maciusia mniamnuśną bułeczką Elwirki, czego i Wam wszystkim nocnym markom życzę. ;)
04:23:46: Nasze stanowisko odwiedził budowniczy trasy, Bartek. Jeden z PK trasy rowerowej erratą do mapy zostaje przesunięty. Ostatnie sztromy podtopiły okolice malowniczego PK na plaży i niebezpiecznym jest tam puszczać uczestników. Poczęstował się wafelkiem, zchrupał banana i poleciał na górę.
04:21:18: Na bazę wrócił utykając Piotr Jaskółkowsk. Dalszą drogę odpuszcza, staw skokowy nie wytrzymał. Na kontuzje nie ma rady. Pan Piotr wzioł karimatkę, śpiworek i poutykał w keirunku noclegowni na sali gimnastycznej.
Dwójka biegaczy właśnie kończy śniadanie, sprzątają po sobie i uceikają na kolejne 50km. Czy oby tylko 50, hmm...
04:09:25: To mniejszymi, to większymi grupkami schodzą się uczestnicy. Ni to zmarźnięci, ni to zgrzani. Uczucia mieszane, zdania również. Jedni kończą inny zastanawiają się czy iść dalej.
04:03:57: Jeden z kolegów jest z trasy mieszanej, z bieganiem już nie będzie się męczył, czas popedałować. Ma b. dobry czas jak na mieszaną. Jest pierwszy, uda się czy nie ? Okaże się za kilka-naście godzin.
04:00:53: kolejny uczesntik, ktory dociera do PK8. Jest nim nr 447 czyli Krzysztof Bąk. Wielka Sigma zdobi jego czoło.
Przychodzą kolejni, podbijają i lecą dalej. Mówią że zimno, ale małe przepakowanie, uzupełnienie zapasów i w drogę, nie ma co stygnąć.
03:53:02: Za 7 minut nasz PK3 zamknie się i kolejna porcja fotek doleci na bazę. Trzeba będzie to przebrać i Wam udostępnić. Pewnie wielu z Was teraz sobie smacznie śpi, ale tutaj się nie śpi. Co chwila ktoś się tutaj kręci, srodek nocy a oni spać nie mogą :)
03:49:16: I po kilku minutach rusza dalej, czy zjadł przydziałowego gołąbka... chyba nie. Czas gonić !
03:44:42: Kolejny zawodnik się zameldował, 364... różnica czasu maleje.
to wszystko co udało się zdziałać, taki szybki był !
03:27:48: Właśnie przez baze jak przeciąg przeleciał prowadzący stawkę. Podbił i śmignoł :) ledwo go złapałem w obiektyw :)
03:19:02: Myślę że możmy uprzedzić i wrzuciłem PK8 na mapke. Ten przecierz tajemnicą nie jest...
03:15:35: kolejny 3 osoby pojawiają się na bazie. Doszli dzielnie do 3 PK i zawrócili.. bo 3ka dała im w kość.
03:14:25: schodzą kolejny niedochodzący, dlaczego ?.. bo o 11 maja umówionego fryzjera.. nie ma to jak motywacja :)
02:54:11: zdbył go Michał i ma godzine przewagi nad goniącym go kolegą. Mapka już zaktualizowana.
02:52:16: PK7 dobyty 2 min temu !
02:43:19: Nasz lider jest gdzieś między 6 a 7 PK, co oznacza, że zmaga się z najtrudniejszym fragmentem pierwszej pętli (zdaniem naszego Budowniczego Trasy). Ciewkawe, co sądzi o tym Michał :)
02:31:27: Cobyście nie posnęli - zabawna anegdotka ;))) Z PK4 zadzwonił na bazę Pan, który twierdził, że koniecznie należy po niego przyjechać, bo ma naciągnięte ścięgno (przypominamy - organizatorzy nie zwożą nikogo na bazę). Ale nasz kontuzjowany "szczęśliwie" trafił na PK, którym w całości opiekuje się POPR (obsługa medyczna). Ludzie bardzo charakterystyczni, w czerwonych polarkach z naszywkami POPR. Poinformowany o tym przez organizatorów nieco się zmieszał i stwierdził: "ach... to ja może z nimi jednak porozmawiam" ;) Trzeba być wyjątkowym pechowcem, żeby przy tak misternie obmyślonym planie tak nieszczęśliwie trafić... w sedno :)
02:24:29: Wrócili kolejni trzej panowie. Twierdzą, że na starcie słyszeli, że po 3PK należało wracać na bazę, więc wrócili - uśmiechnięci, zadowoleni, czegóż chcieć więcej :)
02:18:59: A na dworze zimno. Baaaaardzo zimno. Choć biegacze pewnie nie narzekają :)
02:15:31: Są następni. Tym razem trójka :) Cóż, warunki "miejskie" sprzyjają szybkim powrotom :)
02:07:03: I mamy kolejnych dwóch. Przyjechali taksówką :))) Nie oni jedni. Ale co tam - nikt nie określił, jak należy wracać z trasy... a odrobina luksusu po takim wyczynie na pewno się należy :)
02:04:28: Kolejne dwie osoby zeszły z trasy. Tym razem fizjologia wygrała z marzeniami. Odezwały się stare kontuzje. Panowie twierdzą, że w lesie jest niezłe błotko, ale nie jest tragicznie :)
02:02:06: Sorki za błędy - robi się późnawo i "refleks" już nie ten ;)
02:00:29: 292 to... UWAGA, UWAGA - nasz zwycięsca z poprzedniej edycji Harpa :) A więc jednak daje radę i pędzi doi mety. Czy zmieści się w 13 godzinach? Tym razem nie prześpię jego przybycia :) będę czuwać :)))
01:58:41: Na PK6 nastąpił przełom. Jako pierwszy dotarł nr 292, pod którym to kryje się Michał Jędroszkowiak z Książa Wielkopolskiego. To znaczy, że nr 364 (Marcin Ksrasuski) nie jest już liderem wyścigu. Co będzie?
01:53:58: Chwilę przed startem udało się nam też porozmawiać z drobną blondynką, która podczas H37. zdobyła tytuł Harpagana. Ania tym razem przezornie wzięła ze sobą karimatę i śpiwór - nie wie, czy poradzi sobie z trasą, a chce mieć pewność, że będzie miała gdzie się zdrzemnąć, jak wróci na bazę :)
01:51:14: Jedną z nielicznych kobiet startujących podczas H38 jest Danka z WKPTTK Husarii Czarny. Startuje na trasie mieszanej, po raz pierwszy na Harpaganie, choć aktywny tryb życia prowadzi od nponad 20 lat. Przed startem bała się, czy znajdzie wszystkie PK. Trzymamy kciuki!
01:45:21: Wesołą "trójką" po trasie Harpagana wędrują też Michał, Sławek oraz... Imbus :) Trzyletni Wilczak Czechosowacki (milusi psinka). Dla chlopakow to swietna okazja, aby sie sprawdzic (ponoc obowiazkowe po 30stce), no i ciekawy sposob na oderwanie sie od wirtualnego zycia, by posmakowac czegos innego :) a dla Imbusa - bardzo dlugi spacerek :)
01:38:50: Na Trasie Mieszanej wędruje też Darek z Gdańska (Iwonko, chodzi oczywiście o Twojego męża - Darlina) Nie mógł się zdecydować, czy wybrać trasę pieszą czy rowerową, więc postawnowił pogodzić jedno z drugim. Zrobi 50 km z buta, a potem jeszcze 100 na rowerze :)
01:32:43: Z numerami 388 i 389 z mapami, trasą i pogodą walczą Dorota i Michał z Trójmiasta. Trasą wytyczoną przez Bartka wędruje też Kamila z Gdańska (tak tak, nasza kamcia - wystartowała na trasie mieszanej).
01:31:11: Kolejna aktualizacja mapki już czeka
01:26:51: Po nich na bazę dotarły jeszcze 3 osoby. Też nie byli już w stanie iść dalej. Naturalna selekcja trwa :)
01:26:02: Grzegorz i Andrzej przyjechali do Redy ze Złocieńca:) Zabłądzili gdzieś w lesie po PK2 w drodze na PK3. Byli w lesie, ale okazało się, że to nie do końca ten las, o którym myśleli, więc zawrócili, a że błądzili dość długo, to mieli dość czas, by obmyśleć wymówki i tak:
a. wzorowali się na ostatnim meczu polskiej reprezentacji i doszli do wniosku, że nie mają matematycznych szans na zwycięstwo :)
b. wezwały ich pilne sprawy rodzinne
c. napotkali sforę wilków w lesie i kiedy zaczęli się opędzać, zorientowali się, że brakuje im gałęzi do opędzania :)
No w każdym razie nie mieli ciśnienia na przejście całej trasy, więc wrócili :)
01:17:49: Dwóch pierwszych "rozbitków" wchodzi na bazę :) Oni już na pewno nie zdobędą tytułu Harpagana, ale i tak wygrali - odważyli się wystartować, a teraz wita ich błysk lamp aparatów :)
01:15:03: Przed startem miałam okazję porozmawiać z chłopakami z Poznania. Adam i Tomek należą do Stowarzyszenia Turystyki Niekonwencjonalnej Raider :) Ta wesoła gromadka pięci panów przybyła na Harpagana, aby przeżyć kolejną przygodę :) Są tu z nami, bo lubią klimat tej imprezy. Chętnie próbują nowych rzeczy - spadochron, kajak, ASG, wspinaczka - nic co ludzkie nie jest im obce :)
01:10:03: Opowiem Wam teraz troszkę o tym, czego dowiedzieliśmy się o tych, którzy aktualnie zmagają się z zimnem i z czasem. Pamiętać bowiem należy, że piechurzy mają do przejścia 100 km, 15 PK do odnalezienia, a na to wszystko tylko 24h.
01:03:00: I w związku zamknięciem PK2 zdradzamy jego umiejscowienie. Było to Rekowo Dolne :)
01:02:00: O godzinie 0:58 na PK5 dotarł Marcin Krasuski, lider wyścigu :)
01:00:54: Dwie minuty do zamknięcia PK2 :)
00:55:44: Uwaga, dowcip :))) dodajmy, dowcip autorstwa Jankesa:))) który drukował mapy :) Jeśli nie mogliście znaleźć mostu przy PK2, którego nie ma - wszystko się zgadza :) fakt ten odnotowano na skrawku papieru dołączonym do mapy wielkości mniej więcej 10 cm na 3 cm :) Jest to - zdaniem Jankesa - errata do mapy :))))
00:44:40: O godz 1:00 zamknięty zostanie zamknięty PK2. Wówczas podamy, gdzie się znajdował :)
00:43:15: A teraz info o PK1, który został zamknięty o godz. 23:00. Jego opis na mapie brzmi: Moście Błota :)
00:41:58: Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że ktoś właśnie dobiega do PK5 :) Oj, idą na rekord, idą...
00:18:01: Zaktualizowaliśmy ślad, możecie podejrzeć już dokąd doszli...
00:16:37: Ten Punkt Kontrolny obstawia ekipa POPRu wraz z uroczym buldożerkiem o imieniu Matylda :)
00:15:59: Na PK4 dotarł właśnie nr 364 i nadciąga kolejna osoba :)
23:54:21: Do PK5 piechurów czeka spokój (no chyba, że znowu ktoś wyruszy z 4 na 5 przez bagna). Potem znowu zaczną się wesołe niespodzianki. Ponoć najgorzej zapowiada się trasa z 6 na 7PK. Z pierwszej pętli z tarczą wrócą zapewne tylko nieliczni :) Trzymamy kciuki! Nie dajcie się Budowniczemu Tras!
23:51:04: Na informację, że masa ludzi tkwi na bagnach, nasz zaprzyjaźniony Sędzia zareagował zdziwieniem - "Przecież tam trzeba było iść asfaltem!" - śmieje się i dodaje "Lepiej, żeby się pospieszyli, bo za chwilę zamykają PK2" :)
23:49:15: "Wiedziałem, że ten punkt jest zdradliwy" - śmieje się Bartek. To się nazywa dobra budowa trasy - dodaje z błyskiem w oku ;)) a to dopiero początek zabawy :)
23:47:13: Zdaniem Organizatorów wszystko jest ok :)
23:45:51: Teraz w mapę wpatrują się już wszyscy - Karol (główny organizator imprezy), Bartek (Sędzia Główny) i my :))
23:45:02: Zabawa w kotka i myszkę trwa w najlepsze :)
23:44:46: Sędzia Główny twierdzi, że PK3 jest trudnym punktem, a opis jest podchwytliwy, bo oznaczać może dowolne miejsce na granii, a niekoniecznie szczyt wzgórza :) "Trzeba czytać mapę"- dodaje Bartek. Jego zdaniem ludzie poszli po linii dwóch pierwszych punktów, które były w miarę łatwe :)
23:42:49: Na PK3 dotarła pierwsza kobieta - pani Justyna, która trasę pokonuje wraz z mężem :)
23:39:53: Ciekawe, jak rozwiąże się ta sytuacja :) Kto się pomylił? Punktowi czy piechurzy?
23:38:18: Poszukujących PK3 jest więcej :)
23:37:25: "Nasi" są już na PK3 - dotarli tam Paff i Darlin, twierdzą, że PK3 stoi w niewłaściwym miejscu... Czyżby sędziowie poczuli presję oczekującego tłumu i postawili PK nie w tym miejscy co trzeba?
23:35:40: Nad salą gimnastyczną widnieją słowa: "Wysiłek, odwaga i praca drogą do sukcesu". To jest motto każdego Harpagana :)
23:28:46: Po raz kolejny odezwał się do nas Łukasz z Żor, który wędruje razem z resztą piechurów. Zastanawia się, co dzieje się z ludźmi, którzy utknęli na bagnach między 1 a 2 PK :) My również się zastanawiamy i... czekamy :)
23:16:28: Przy okazji spóźnienia Punktowych warto zauważyć, że taka sytuacja nie ma miejsca po raz pierwszy :) Być może uczestnicy tego typu imprez coraz wyraźniej zaczynają dawać organizatorom do zrozumienia, że ich poziom nazywać już można niemal zawodowym, a nie amatorskim. Poza tym na pewno zauważyć daje się podział między Piechurami - jedni biegną (tzw. biegacze), inni po prostu idą. Szanse nie są równe od momentu startu. Może nadszedł czas, by zastanowić się nad utworzeniem nowej kategorii?
23:12:29: Zapisy Rowerzystów właśnie zostały zamknie. Punkt ten zostanie znowu otwarty o 5 rano. Za chwilę na bazie zapadnie "noc". Rowerzyści zbierają siły przed startem :)
23:11:05: Dotarły do nas właśnie wieści, że pierwsi uczestnicy dotarli do PK3 jeszcze przed Punktowymi!!! Co oznacza, że musieli czekać, aby podbić karty kontrolne :) Punkt nr 3 właśnie się lokuje na pozycji :)
23:09:08: Pierwsze wieści z Punktów Kontrolnych docierają niezbyt śpiesznie. Wiemy jednak, że PK3 zdobywają kolejne osoby. Czyżby Budowniczy Tras się pomylił i nasi Harpagani faktycznie idą na rekord?
23:03:55: Zapisy Rowerzystów wciąż trwają. Oficjalnie potwierdzonych jest ok 300 osób. Trudno określić, ile osób wystartuje rano na tę trasę :)
23:02:47: Wracamy jeszcze na chwilkę do cyferek, żebyście potrafili wyobrazić sobie, jak to wszystko tu wygląda :) Na Trasę Mieszaną, która wystartowała razem z Trasą Pieszą zgłosiło się 28 osób, na bazę dotarło 26, a dodatkowo zgłosiła się 1 osoba :)
23:01:53: Ze względu, że biegacze tak zasuwają posunołem się do odważnego kroku i umieściliłem śled do PK3. Jak oni pędzą...
22:57:14: A teraz wieści od naszego Wilka, który pędzi za całym stadem :) Zmierza właśnie w kierunku PK3. Mówi, że wiele osób utknęło przed punktem 1, daremnie wypatrując mostku, którego nie ma :) Zdaniem Łukasza trasa nie jest zbyt trudna, ale warto zaznaczyć, że ta opinia nie musi by obiektywna ;)
22:54:28: Małe sprostowanie. Piechur, o którym wspominaliśmy (nr 346) wylądował na PK3.
22:53:41: Kilka danych statystycznych. Na Trasę Pieszą zgłosiło się ok 450 osób. Z czego ok 400 dotarło na bazę (resztę pewnie przepłoszyła pogoda ;) Stan liczbowy wyrównał się jednak na bazie, bo dotrało tu ok 50 osób, które wcześniej się nie zapisywały. Dane te są jednak szacunkowe. Statystyki zlicza właśnie dzielnie Ala. Gotowe do użytku będą nad ranem :)
22:52:24: Kolejna aktualizacja mapy, do PK2
22:50:53: Wiesci z trasy: numerek 364 jako pierwszy dotarl na PK pierwszy. Pod tym numerkiem kryje się Marcin Krasuski
22:41:21: Jakiś czas temu odwiedził nas także burmistrz Redy, pan Krzysztof Krzemiński, który sprawuje honorowy patronat nad 38. edycją Harpagana. Panie Burmistrzu, jeśli nas Pan czyta - pozdrawiamy :)
22:39:06: POPR (Poszukiwawcze Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe) jak zwykle jest z nami. Właśnie urządzają się obok nas. Będzie tam działał punkt pomocy medycznej. Wierzymy głęboko, że skończy się na obtarciach i pęcherzach :)
22:38:04: zaktualizowaliśmy mapke, możecie zobaczyć gdzie podążyli, w którym kierunku jest PK1
22:37:22: Po chwilowym wyciszeniu na bazie znowu zrobiło się gwarniej :) Rowerzystom jakoś nieśpieszno. Kręcą się po bazie, rozmawiają (niektórzy spośród nich spotykają się tylko dwa razy w roku, na Harpaganie właśnie) :)
22:32:09: Nasza dzielna ekipu punktowa właśnie dotarła na PK3 trasy pieszej, niedługo prosto z terenu będą płyneły informacje o rozwoju akcji.
22:11:10: Podczas tej edycji na trasie na pewno nikt nie bedzie sie nudzil (przepraszam za brak polskich znakow, ale chwilowo znowu zepsulam klawiature)
22:09:02: Bartek zaczął od wyprowadzenia mnie z błędu, że budowę trasy zaczyna się na kilka miesięcy przed planowaną imprezą. "Na dwa tygodnie przed zwykle dowiadujemy się, gdzie jest baza - mówi Bartek (choć nie zawsze tak bywa - przypis redakcji ;) Potem bierze się mapę i szuka ciekawych punktów. Następnie biorę rower i sprawdzam, czy punkty zaznaczone na mapie istnieją w rzeczywistości, a potem następuje najgorsza część - ustalenia z leśnictwami. Czasami okazuje się, że w danym miejscu punktu ustawić nie można, ponieważ znajduje się tam na przykład OHZ (hodowla zwierzyny) lub coś innego, co jest przeszkodą. A jak wszystko jest ok, bierze się Mxerka i F16 i jedzie na trasę :)))
21:58:31: Udało mi się zamienić kilka słów z budowniczym tras tej, 38. już edycji Harpagana. Zapytałam go w jaki sposób buduje się trasę. Bartek, jak to Bartek, najpierw mnie wyśmiał, ale potem zdradził mi tajniki swojej pracy :)
21:55:04: A teraz kilka słów o bazie. Szkoła robi wrażenie. Jest duża (inna nie pomieściłaby takiej ilości ludzi) i nowa. Posiada dużą salę gimnastyczną, na której chwilę temu leżakowali piechurzy, którzy zbierali siły do startu. Teraz ich miejsce zajęli rowerzyści. Niektórzy już przyjechali (część dotarła do bazy na rowerach), inni dojadą jutro :) Ci, którzy są już na miejscu, doglądają swoich rumaków. Rowersi, którzy jeszcze chwilkę wcześniej narzekali na brak pracy, teraz mają pełne ręce roboty :)
21:52:10: W trasę wyruszył także nasz Samotny Strzelec wędrujący z Wilkami - Łukasz z Żor :) Będziemy z nim w kontakcie:)
21:51:12: Na bazie troszkę się uspokoiło :) Tłumy, które jeszcze godzinę temu zalegały w każdym kącie teraz podążają w kierunku pierwszego Punktu Kontrolnego. Ruszyli w kierunku północnym i póki co tylko tyle możemy Wam o tym punkcie powiedzieć.
21:48:29: Dało się również słyszeć komentarze: "Łe... Poprzednie mapy były czarno-białe, ale lepsze." :) Cóż, na takiej imprezie dokładna mapa to bezcenny skarb. Na każdej trasie czekają zawodników niespodzianki. Pogoda (mimo że mogła być gorsza), też na pewno wyeliminuje część niemrozoodporną :)
21:45:42: Wróćmy jeszcze na chwilkę do momentu STARTU. Udało się nam spotkać tam rekordzistę poprzedniej edycji, który pokonał trasę w 13 godzin. Przebiegał obok i zdążył tylko uścisnąć mi dłoń i krzyknąć: "pamiętaj, suma 13!" Czy zamierza pobić rekord poprzedniej edycji? Ma numer 292. Będziemy go obserwować :)
21:42:51: A nasi Harapagani już od 40 minut maszerują/ biegną. Na pewno ruszają się szybciej niż zwykle - bo ziiiiimno daje się porządnie we znaki. A Sędzia Główny chodzi po bazie i się uśmiecha. Budował całą trasę i wie co czeka tych szaleńców ;) Udało mi się wyciągnąć z niego kilka informacji, ale o tym za chwilę ;)
21:37:59: Na dworze już temperatura poniżej zera. A Sędzia Główny, Bartek i tak nie jest zadowolony: "To jest złośliwość losu. Trzeba im było zafundować środową pogodę. A tak... znowu na rekord będą szli. (po chwili) Chociaż nie, na tej trasie to się nie da." :)
21:14:16: Kiedy ze sceny zbudowanej na płycie boiska padło magiczne słowo "START" - przez dmuchaną bramę startową ruszyła rzeka czołówek, patrzących w mapy i wymieniających pierwsze, gorące komentarze.
21:12:43: Rozdawanie map jak zwykle w porządku zgłoszeń. Na starcie emocje, ale na twarzach skupienie. Teren jest trudny technicznie i wszyscy zdają sobie z tego sprawę :) Czy dadzą radę? Czy wybrali właściwe buty? Czy mróz bardzo da się im we znaki?
21:10:56: Tłumy ludzi zgromadzone na na stadionie niedaleko szkoły zrobiły wrażenie na wszystkich! Na trybunach zgromadzili się mieszkańcy Redy, przyszli zobaczyć, co się dzieje - zostali, żeby życzyć powodzenia tym "wariatom" zgromadzonym późno wieczorem, w mroźny wieczór, i nie wiadomo dlaczego dziwacznie poubieranym :)
21:08:22: Wystartowali :)
20:57:04: Rowersi bezrobotni.... zarabiaja, w boxie nr 4 znaleziono kajak... czy się przyda, myślę że tak.
20:51:28: Wzycy udają sięna start a my wraz z nimi.
20:21:15: Dręczy mnie odwieczne pytanie, czy dlatego że siedzimy przy samym wejściu czujemy się jak informacja ? :) Mamy piękną karteczke przyczepioną do stolika: SEKRETARIAT -> nikt strzałki nie widzi. To pytanie niczym Leslie Nielsena, czy zdążymy na czas i czemu wziołem hel zamiast tlenu. Zapewne to pytanie dręczy też większość przechadzających tu ochoczo osób.
20:04:10: Wiele osób zadaje sobie pytanie widząc te tłumy... czy padnie rekord H ? Do pobicia 945 uczestników... kto to wie. Na bazie wciąż przybywa ludzi, wszyscy uśmiechnięci pytają jak trasa, cóż możemy powiedzieć... zobaczą już niedługo !
My tym czasem zapraszamy do kilku fotek z bazy.
Na temat samej bazy napisać by wypadało że jest to duża szkoła, każdy znajdzie kąt dla siebie jak choćby Marek i Daria którzy w skupieniu oczekują startu.
Uczestnikom udostępniono salę gimnastyczną pokaźnych rozmiarów.
My tym czasem zaczynamy to, po co tu jesteśmy :)
19:43:42: Rowersi już rozłożeni, napieraj.pl już od dłuższego czasu dzielnie działa za naszymi plecami. Wrzawa trwa.
19:28:45: 1..2...3......... 1....2....3.... próba czy to działa :)
09:22:07: Zapraszamy w piątek, 16.10.2009 od godz. 20:00